kwiecień 2, 2008 by opala3
a jednak jestem zakochana. strasznie. rączki opadają. to takie miłe. “my love” znowu pojechał do londynu. jest uroczy, nawet nie przeszkadza mi, gdy mówi do mnie “pyza”. lubię jak mnie całuje i w ogóle. lubię, gdy jest blisko i doprowadza mnie do śmiechu. uwielbiam się z nim śmiać.

oby mi tylko serca nie złamał…
Tagi: miłość
Napisane w ludzie, ogólne | 1 Komentarz »
marzec 25, 2008 by opala3
cały czas narzekam. nic mi się nie podoba. zawsze znajdę dziurę w całym. a może powinnam być szczęśliwa? np. z tego, że żyję. tak po prostu. po co na siłę szukać rzeczy raczej poza zasięgiem? mnie to nie motywuje, tylko unieszczęśliwia. bo przecież zawsze może być lepiej. poza tym małe rzeczy nie sprawiają mi radości. źle, źle, źle… nich już przyjdzie ta wiosna!
Tagi: motywacja, wiosna
Napisane w ogólne | Bez komentarzy
marzec 17, 2008 by opala3
dziś poszłam na spacer. kiedyś nie wrócę ze spaceru takiego jak ten. wyjdę z domu i będę szła i szła przed siebie… daleko, tam gdzie nikt mnie nie zna, gdzie ja nie znam nikogo… gdzie nie będzie mi na ludziach zależało w ogóle. tam, gdzie nie będę od nikogo niczego oczekiwać, a ludzie nie będą musieli czuć się wobec mnie w jakikolwiek sposób zobowiązani. tam, gdzie nie będzie żalu, ani łez… uśmiechu i radości też nie będzie. nie będę nikomu zazdrościć szczęścia, bo nie będę go widzieć. muszę tylko pozbyć się przywiązania do tego życia i pozbyć się strachu, który paraliżuje mnie jak tylko otworzę oczy rano. zdaje się, że już powoli stawiam pierwszy krok - przestaje mi zależeć na mnie. żeby tylko udało się zobojętnieć na otoczenie…
zdaje się, że to nie będą miłe i wesołe święta. nie tylko przez pogodę…
Tagi: spacer
Napisane w ogólne | Bez komentarzy
marzec 16, 2008 by opala3
dziś jest mi smutno. nie dość, że zawsze pesymizm, to jeszcze ten durny smutek i użalanie się nad sobą. i, oczywiście, żadnego wsparcia. nic. cisza. brak 2 minut dziennie, nie, choćby raz na 4-5 dni, na to, żeby wysłać sms’a, to chyba jest totalny brak czasu i czegokolwiek dla mnie. iza powiedziała, że ja potrzebuję jakiegoś wariata, który zwariowałby choć lekko dla mnie… a co mam? w sumie to nic. czasami miewam się do kogo przytulić. ale chyba nie chcę, żeby tak wyglądało moje życie. cholernie mi przykro i chce mi się płakać. ale zagryzam zęby i heja banana… ale na co mi to?
pracy na lotnichu nie dostałam. podobno doszli do wniosku, że w sytuacjach stresowych mogłabym się przestraszyć i nie reagować w odpowiedni sposób… hmm… no pewnie mają rację, zaczęłabym najpewniej zabijać płacząc. spichlerzowcy się ucieszyli, cała ich trójka - spichlerz.com.pl - tu spędzam dużo czasu, nie tylko tego wolnego i pewnie zacznę się ostrzej w stowarzyszeniu udzielać. jak ktoś będzie przejazdem w kwidzynie, to zapraszam
jest fajnie.
dziś obejrzałam “rezerwat”. podobał mi się. karolak mi nie pasował do roli, ale ok.
wczoraj obejrzałam “to nie jest kraj dla starych ludzi”. boję się oglądając takie filmy, bo przemoc w nich jest realna i nikt nie da słowa, że to co się tam dzieje jest niemożliwe. zupełnie inaczej niż, np. “grindhouse - planet terror” - krew lejąca się przed kamerą po pewnym czasie rozśmiesza. film coenów sprowadza na ziemię. polecam.
a tytuł tego wpisu to do mnie, żebym w końcu ruszyła tą swoją wielką dupę…
Tagi: praca, spichlerz, film, czasem myślę
Napisane w film, ludzie, ogólne, praca | Bez komentarzy
marzec 13, 2008 by opala3
Napisane w grafika, humor, ludzie, pomysł | Bez komentarzy
marzec 4, 2008 by opala3
kolejna z wpadek mojej siostry: dziś przyszedł list, a w nim kartka z życzeniami dla mamy z okazji… dnia matki! siostrzyczce się porąbało znowu. albo zmienia się w irlandkę powoli… :/ tego byśmy nie chcieli.
dziś miałam zły dzień. najpierw problemu w urzędzie pracy, potem wkurzył mnie gepard i spichlerz ogólnie, a potem ginekolog nie miał moich wyników… musiałam kupić sobie kilka prezentów, żeby jakoś wytrzymać ten dzień

to dla poprawy humoru - wizualizacja mojego dzisiejszego samopoczucia późno-przedpołudniowego i wczesno-popołudniowego.
zdjęcie pochodzi ze strony ef.art.pl - bardzo fajne prace się zdarzają się 
Tagi: grafika, siostra, wpadka, zły humor, dzień matki
Napisane w grafika, humor, ogólne, praca, wpadka | Bez komentarzy
marzec 2, 2008 by opala3
przeglądałam artykuł w “wysokich obcasach” i trafiłam na stronę maurycego gomulickiego pinknotdead.blox.pl/html. przejrzałam i doszłam do wniosku, że różowy to kolor… hmm… w angielskim jest odpowiednie słowo: “filthy”. brudny, ale takim rodzajem brudu, który większości sprawia łaskoczącą w gardło przyjemność. przyjemność, po której przez chwilę czuć niesmak, może nawet wstręt, ale gdy o niej pomyślimy- zęby gryzą usta, żeby ukryć uśmiech i nic nie możemy na to poradzić.

Tagi: filthy, maurycy gomulicki, różowy
Napisane w grafika, humor, ludzie, moda, pomysł | Bez komentarzy
luty 27, 2008 by opala3
brzydka, głupia, niepotrzebna i stara jeszcze!
Napisane w Bez kategorii | Bez komentarzy
luty 27, 2008 by opala3
mam dziś doła. znowu. wydaje mi się, że jestem brzydka, głupia i niepotrzebna. zła jestem na siebie za te niże. się jakoś w garść wziąć nie mogę. jak zacznę sobie wkręcać, to rączki załamane i łzy lecą jak grochy w poduszkę. a rano wory pod oczami i załamki ciąg dalszy… i nie ma się, k..wa, do kogo przytulić w tej chwili. nie ma dupka, gdy go potrzebuję. kij mu w oko 
Tagi: smutno
Napisane w ludzie, pozostałe | Bez komentarzy
luty 24, 2008 by opala3
no więc wizyta u pani “teściowej” odfajkowana. gołąbki bardzo smaczne, herbata słodka jak nigdy. porozmawiałyśmy, podpowiadała jak podejść synusia - “pod włos go trzeba” powiedziała. no zobaczymy… poza tym popierała moje plany z ewentualnym wyjazdem do uk. tylko czy ja sama je popieram?
po tej jakże dystyngowanej wizycie pobiegłam do izabeli, z którą to kupiłyśmy sobie litr cin cin i trochę toniku i piłyśmy do dna. rano był leciutki syndrom udanego wieczoru, ale jedna tabletka zabójcy bólu postawiła mnie na nogi. reszta weekendu nudna. jak zwykle zresztą. oglądam sukcesywnie odcinki flight of the conchords i nadal umieram ze śmiechu. co za urocze fajtłapy! jakieś takie uczucia macierzyńskie się budzą w kobiecie
fajny filmik znalazłam youtube.com/watch?v=GmwqpHsMExg - uroczy koteczek
jutro czeka mnie rozmowa z kapslem o przedszkolu, a raczej o tym, że chcę z tego zrezygnować. udusi mnie przez słuchawkę :/
Tagi: film, kotek, mama faceta, uk, weekend
Napisane w film, humor, ludzie, ogólne, praca | Bez komentarzy