…
kwiecień 16, 2008nagłówek oczywiście od mando.
sleeveface.com - świetne ![]()
kolejna z wpadek mojej siostry: dziś przyszedł list, a w nim kartka z życzeniami dla mamy z okazji… dnia matki! siostrzyczce się porąbało znowu. albo zmienia się w irlandkę powoli… :/ tego byśmy nie chcieli.
dziś miałam zły dzień. najpierw problemu w urzędzie pracy, potem wkurzył mnie gepard i spichlerz ogólnie, a potem ginekolog nie miał moich wyników… musiałam kupić sobie kilka prezentów, żeby jakoś wytrzymać ten dzień
to dla poprawy humoru - wizualizacja mojego dzisiejszego samopoczucia późno-przedpołudniowego i wczesno-popołudniowego.
zdjęcie pochodzi ze strony ef.art.pl - bardzo fajne prace się zdarzają się ![]()
przeglądałam artykuł w “wysokich obcasach” i trafiłam na stronę maurycego gomulickiego pinknotdead.blox.pl/html. przejrzałam i doszłam do wniosku, że różowy to kolor… hmm… w angielskim jest odpowiednie słowo: “filthy”. brudny, ale takim rodzajem brudu, który większości sprawia łaskoczącą w gardło przyjemność. przyjemność, po której przez chwilę czuć niesmak, może nawet wstręt, ale gdy o niej pomyślimy- zęby gryzą usta, żeby ukryć uśmiech i nic nie możemy na to poradzić.