love, love, love… :D

a jednak jestem zakochana. strasznie. rączki opadają. to takie miłe. “my love” znowu pojechał do londynu. jest uroczy, nawet nie przeszkadza mi, gdy mówi do mnie “pyza”. lubię jak mnie całuje i w ogóle. lubię, gdy jest blisko i doprowadza mnie do śmiechu. uwielbiam się z nim śmiać.

serce.jpg
oby mi tylko serca nie złamał…

Tagi:

Jedna odpowiedź do “love, love, love… :D”

  1. inspiration85 mówi:

    Są takie rzeczy w życiu i tylko one się liczą..
    Ciesz się tymi momentami, tym stanem, miłością..nie ma co gdybać, bo i tak nie przewidzisz przyszłości :)

Napisz odpowiedź