dziś wizyta u pani mamy krzyśka… na gołąbki mam zaproszenie
a potem porządzimy w spichlerzu! piwko, ludzie, będzie fajne.
a jutro rozmowa z mamą o przedszkolu (pomysł kacpra, który żyć mi nie daje) i o pracy na lotnisku heathrow lub gatwick… co tu zrobić?
Tagi: mama, praca, spichlerz, wątpliwości