czwartek to nie środa, czyli nie taka mała sobota… :/
ale za to jutro będzie piątek, początek weekendu. w nocy przylatuje moja siostra - wariatka. od sierpnia jej nie widziała, cieszę się strasznie. a w niedzielę wyciągnę ją na koncert potty umbrella, mam nadzieję, że się jej spodoba
właśnie! chyba pora zacząć pisać o muzyce, której słucham, która mi się podoba i która robi na mnie wrażenie (jakkolwiek to brzmi). piję herbatę z mandarynką, a w tle leci contemporary noise quintet - świetne, swoją drogą.
http://www.cnq.electriceye.pl/info.php?idm=20&idg=5
